Gentleman`s Rally: Sportowe auta i dobra zabawa

Komentarzy (0) Aktualności, Biznes, galeria

O rajdach samochodowych, organizowanych w ramach Gentleman`s Rally, opowiada inicjator wydarzenia, Marcin Moskwiak.

Skąd wziął się pomysł na organizację Gentleman`s Rally?

Idea przyszła mi do głowy jakieś pięć lat temu, kiedy pracowałem jeszcze w zupełnie innej firmie, niż obecnie. Wzorem był dla mnie Gumball 3000, czyli międzynarodowy rajd, organizowany nieprzerwanie od 1999 roku, a celem zebranie pieniędzy na operację syna jednego z moich klientów. Wszystko było już na dobrej drodze, organizacyjnie byliśmy gotowi, pojawili się nawet sponsorzy. Niestety, pojawiły się także przeciwności, które były dla nas nie do przewidzenia, związane przede wszystkim ze zmieniającym się prawem. Zrezygnowałem więc z mojego pomysłu, ale bynajmniej o nim nie zapomniałem. Teraz, po latach czekania, udało mi się wreszcie wcielić go w życie.

Jaka idea przyświeca rajdom?

Zwróciliśmy uwagę na fakt, że ludzie, którzy na co dzień piastują wysokie stanowiska w różnego rodzaju przedsiębiorstwach, potrzebują odpoczynku od biznesu i relaksu. Oczywistym jest, że najlepiej odpoczywa się robiąc to, co się kocha. Oto właśnie chodzi w Gentleman`s Rally: aby odpocząć, odciążyć głowę, spotkać się z ludźmi, porozmawiać na tematy inne, niż biznes, pojeździć fajnymi samochodami… uważam, że każdy potrzebuje czasem takiego oderwania od natłoku spraw codziennych. Nasze wyjazdy to jednak nie tylko relaks i przyjemności, podczas rajdu można także zawrzeć nowe przyjaźnie i poznać wielu ciekawych ludzi. Często przekłada się to zresztą na nowe kontrakty biznesowe, więc można powiedzieć, że łączymy przyjemne z pożytecznym.

Rozumiem, że rajdy, tak jak wskazuje ich nazwa, są dedykowane wyłącznie mężczyznom?

Rzeczywiście, w nazwie figurują dżentelmeni, ale już w opisie na naszej stronie można przeczytać, że zapraszamy także panie, które prowadzą własne biznesy i interesują się motoryzacją. Płeć nie ma dla nas znaczenia, liczy się otwartość i chęć udziału w takich wydarzeniach.

Kiedy odbyła się pierwsza, oficjalna edycja Gentleman`s Rally? W jaki sposób przebiegała?

Pierwszy rajd odbył się w kwietniu tego roku. Wzięło w nim udział około piętnastu osób. Miało być ich więcej, ale sporo zrezygnowało, ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe. Wyprawa była w okolice Dzierżoniowa i Walimia, tam jest bardzo fajna, górska droga, gdzie przez około cztery godziny testowaliśmy nasze samochody. Następnie wyruszyliśmy w kierunku Dobromierza, naszym celem była znajdująca się pod miastem strzelnica. Tam mieliśmy okazję postrzelać z różnego rodzaju broni, m.in. kałasznikowa czy shotguna oraz odpocząć przy grillu. Następnego dnia, po wzajemnym wręczeniu sobie pucharów za strzelanie, wyruszyliśmy do Karpacza, aby skorzystać z tamtejszych, górskich dróg. Niestety, w jednym z samochodów ferrari, niemal na samym starcie, odpadło koło i po kilku godzinach, spędzonych na oczekiwaniu na lawetę, impreza przeniosła się z powrotem do hotelu.

Pierwsza edycja odbyła się zatem w kwietniu, kolejna planowana jest na wrzesień. Czy coś działo się w międzyczasie?

Tak, raz na jakiś czas organizujemy kolacje, podczas których rozmawiamy o planach na kolejne wyprawy. Przy okazji każdy załatwia też swoje biznesowe sprawy.

Kolejna edycja rajdu ma się odbyć za granicą…

Zgadza się, będziemy jechać do Budapesztu. Startujemy 24 września, spod SkyTowera we Wrocławiu, gdzie zjedzie się cała ekipa i gdzie będzie można obejrzeć nasze samochody, porozmawiać z nami i porobić zdjęcia. Bardzo mi zależy na tym, żeby przy okazji Gentleman`s Railly promować Wrocław, ponieważ uważam, że to najpiękniejsze i najlepsze do życia miasto w Polsce. Dzień przed wyjazdem spotkamy się z uczestnikami rajdu w SkyTowerze, gdzie na najwyższym piętrze zjemy kolację i omówimy plan wyprawy, a następnie udamy się na symbolicznego, powitalnego drinka na wrocławski rynek. Start rano, jak wspominałem, spod SkyTowera. Część ulicy będzie wówczas wyłączona z ruchu. Do samej autostrady pojedziemy natomiast z eskortą policji oraz dwóch zabytkowych cadillaców. Liczymy, że w samym rajdzie weźmie udział trzydzieści sześć osób.

Samochody, którymi jeździcie, należą do Was?

Tak jest. Można powiedzieć, że jesteśmy swego rodzaju klubem, zrzeszającym ludzi z pasją do motoryzacji, którym luksusowe samochody służą nie tylko do tego, żeby wyjechać gdzieś na weekend i szpanować, ale żeby jeździć nimi na co dzień, zwiedzać, podróżować i dbać o nie. Wprawdzie niektórzy uczestnicy wypożyczają samochody na potrzeby naszych rajdów, ale robią to na własną rękę. My, jako organizatorzy, nie mamy podpisanej umowy z żadną firmą, która by nam wypożyczała auta. Zresztą, samochody to tak naprawdę kwestia drugorzędna. Najważniejsi są ludzie i dobra zabawa.

Wracając do najbliższego rajdu. Dojeżdżacie do Budapesztu. Co dalej?

Tam czeka na nas regionalna kolacja, po której ruszamy na nocne zwiedzanie miasta, które zwieńczy degustacja lokalnych win. Następnego dnia wyjeżdżamy w kierunku Gór Fogaraskich do znajdującego się na szczycie naszej trasy bajkowo pięknego hotelu. Kolejnego dnia, od rana, będziemy jeździć po górskich drogach, testować nasze auta i nagrywać pamiątkowy film. Możemy pochwalić się dobrą współpracą z Dorotą Schleiss, która będzie kręciła nam filmy ze wszystkich wypraw oraz przygotowywała relacje. Wieczorem ruszymy zaś do Bukaresztu. Na miejscu znowu nocne zwiedzanie plus lekka impreza, a kolejnego dnia odpoczynek i relaks. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a mam nadzieję, że tak będzie, cała wyprawa potrwa siedem dni.

Zapisy już ruszyły? Jaki jest koszt partycypacji w wyprawie?

Tak jest, można już się zapisywać. Z planowanych trzydziestu sześciu miejsc zarezerwowanych zostało już szesnaście. Koszt udziału w rajdzie to natomiast trzy tysiące złotych.

Są już jakieś plany, dotyczące kolejnych wypraw?

Chcielibyśmy udać się do Dubaju, tym razem już samolotem i obejrzeć tam wyścigi F1. Dobrze jest pooglądać czasem lepszych od siebie (śmiech). Mam nadzieję, że inicjatywa Gentleman`s Rally będzie się rozwijać, przyciągając coraz więcej uczestników. Pomysłów, jak widać, nam nie brakuje.

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *