NASZ PATRONAT: Zapraszamy na muzyczne „Wieczory w Arsenale”

Komentarzy (0) Kultura

W dniach 2-9 lipca odbędzie się we Wrocławiu XXI Festiwal Muzyki Kameralnej „Wieczory w Arsenale”. Jak co roku publiczność będzie miała okazję wysłuchać koncertów na pięknym i zabytkowym dziedzińcu wrocławskiego Arsenału.

Uczestników festiwalu czeka pięć wyjątkowych koncertów, podczas których na scenie zaprezentują się m.in. Orkiestra Kameralna Wratislavia, Piotr Machalica, Krzysztof Pełech oraz niemiecki pianista, Hinrich Alpers. Najważniejszym wydarzeniem będzie jednak występ słynnego japońsko-niemieckiego wiolonczelisty, Danjulo Izhizakiego, dla którego będzie to pierwszy koncert we Wrocławiu.

Muzyk ma na swoim koncie wiele artystycznych sukcesów, w tym zwycięstwo w Międzynarodowym Konkursie Muzycznym ARD w Monachium oraz Międzynarodowym Konkursie Wiolonczelowym im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Podczas koncertu we Wrocławiu Danjulo Izhizaki, w towarzystwie Hinricha Alpersa, wykona dzieła Beethovena, Griega i Fryderyka Chopina.

Wybitny polski Aktor, Piotr Machalica wraz z zespołem instrumentalnym przedstawi swoje interpretacje piosenek zmarłego niedawno Wojciecha Młynarskiego. Wśród nich znajdą się takie tytuły jak „Jeszcze w zielone gramy”, „Nie ma jak u mamy”, „Bynajmniej”, „Moje zielone drzewo” czy „Najpiękniejszy list miłosny”.

Krzysztof Pełech, uważany za jednego z najlepszych polskich gitarzystów, wystąpi z Orkiestrą Kameralną Wartislavia. Artyści zaprezentują jeden z koncertów Antonio Vivaldiego oraz utwór „Jeromita Linares” argentyńskiego kompozytora, Carlosa Guastavino.

Trzeci z festiwalowych „Wieczorów w Arsenale” poświęcony będzie altówce. Piotr Reichert wraz z grupą instrumentalistów orkiestry Wratislavia zagra kompozycję, w których kluczową rolę odrywa właśnie altówka, w tym m.in. Kwintet klarnetowy h-moll op. 115 Johannesa Brahmsa. Bohaterem koncertu finałowego będzie zaś Antonio Vivaldi.

Więcej informacji o festiwalu i biletach można znaleźć w tym miejscu.

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *