Pneumat System: Jakość naszej oferty dostrzeżona także za granicą

Komentarzy (0) TOP Manager

Z Dariuszem Pachurą, prezesem zarządu Pneumat System we Wrocławiu rozmawia Ryszard Żabiński.

Pneumat System, którym Pan zarządza, mimo pozycji lidera na rynku dystrybucji pneumatyki i długoletniej działalności, nadal szybko się rozwija, w tempie kilkunastu procent rocznie. Dzięki temu jest też laureatem prestiżowych wyróżnień jak Gazela Biznesu, czy Diamenty Forbesa przyznawane najszybciej rozwijającym się przedsiębiorstwom w Polsce. Z czego wynika tak duża dynamika rozwoju firmy?

Rzeczywiście, nie jesteśmy firmą nową, od dawna działamy na rynku, w ubiegłym roku obchodziliśmy 40 lecie istnienia. Rynek na którym działamy, czyli przedsiębiorstwa, którym dostarczamy systemy pneumatyczne jest również coraz bardziej nasycony, a więc o te kolejne procenty wzrostu jest nam coraz trudniej. Mimo wszystko ciągle znajdujemy możliwości sprzedaży. Zawdzięczamy to bardzo ambitnej załodze. Jako firma z ponad 40 – letnim stażem mamy trzon doświadczonych fachowców, ale też wielu młodych, ambitnych pracowników. Stale też rozwijamy naszą ofertę. Jesteśmy firmą handlową, produkcyjną i usługową. Współpracujemy z największymi producentami i dystrybutorami  urządzeń pneumatycznych w Europie m.in. z Niemiec, Włoch. Naszymi odbiorcami są firmy przemysłowe, praktycznie ze wszystkich branż. Około 10 procent naszych pracowników działa w obszarze produkcji – chodzi tu o montaż siłowników pneumatycznych. W dziedzinie usług, zajmujemy się montażem systemów sprężonego powietrza i ich audytem. Jeszcze niedawno w naszej ofercie było 100 tysięcy produktów. Teraz już przekroczyliśmy ten poziom, mamy też rzadziej występujące w branży produkty i dzięki temu możemy zaspokajać coraz to nowe potrzeby naszych odbiorców. Ponieważ jesteśmy dostawcą dla praktycznie wszystkich branż przemysłowych, mamy możliwość manewru jeśli chodzi o kierunki dostaw. Było to istotne zwłaszcza w czasach kryzysu, nasz wysiłek, jeśli chodzi o dostawy, skierowaliśmy głównie na te branże, które mimo dekoniunktury dalej się rozwijały. Dzięki temu, nawet w trudnych czasach mogliśmy osiągać stabilny wzrost.

Przyzna Pan jednak, że zarządzanie przepływami tak dużej masy towarów, którą oferujecie, wraz z rozwojem oferty, musi być coraz trudniejsze. Jak firma radzi sobie z tym wyzwaniem?

W 2015 roku przeprowadziliśmy się do nowej siedziby biurowca z halą produkcyjną i magazynową przy ul. Obornickiej, widoczną zresztą z estakad śródmiejskiej obwodnicy Wrocławia. Cały obiekt jest ośmiokrotnie większy od poprzedniej siedziby przy ulicy Paprotnej. Kompleks ma powierzchnię 3 tys. metrów kwadratowych, w tym powierzchnie magazynowe ok. 1200 mkw. Ta siedziba jest ukoronowaniem działalności mojego ojca. Wtedy to zrezygnował on z kierowania firmą przekazując ją mnie i mojemu bratu. Pozostał jedynie udziałowcem i zajął się innym biznesem. Mamy też sieć oddziałów całej Polsce, w najbardziej uprzemysłowionych miastach. Jesteśmy w trakcie opracowywania nowego systemu obrotu towarem i automatyzacji pracy magazynu centralnego we Wrocławiu. To jest bardzo duże przedsięwzięcie, drugie pod względem wielkości w historii firmy. Praca magazynu centralnego będzie w pełni zautomatyzowana, co zmieni całkowicie sposób pracy magazynierów. Towar z regałów będzie pobierany automatycznie przez specjalne windy, kompletowany i dostarczany do magazyniera, który będzie czuwał nad pracą systemu i czekał aż poszczególne partie produktów zostaną mu automatycznie dostarczone. Takie rozwiązanie ma wiele korzyści. Przede wszystkim, pozwala na optymalne wykorzystanie kubatury magazynu – towar może być bowiem składowany bardzo wysoko. Bez konieczności rozbudowy powierzchni magazynowych można zarządzać o wiele większym asortymentem. Będziemy jedyną w Polsce firmą z branży stosującą takie rozwiązanie.

Pneumat System jest firma rodzinną. Założył ją Pana ojciec Ryszard Pachura, który działalność w biznesie rozpoczynał od produkcji drewnianych lamp, potem produkował zszywki tapicerskie, by w końcu stworzyć silną firmę w branży pneumatycznej. Teraz Pan nią od niedawna kieruje. Co się zmieniło w filozofii działania firmy?

Można powiedzieć, że cel jest ten sam, zmieniły się natomiast metody jego osiągania. Działamy w szybko zmieniającym się otoczeniu i musimy się do niego dostosowywać. Jestem przekonany o konieczności silnego inwestowania w automatyzację procesów biznesowych, wykorzystywania narzędzi informatycznych w zarządzaniu. Na największą skalę robimy to w gospodarce magazynowej, ale staramy się też rozwijać pod tym względem wszystkie inne obszary działalności firmy. Uważam, że dzięki temu będziemy mogli znacznie zwiększyć wydajność bez konieczności np. wydłużania czasu pracy.

Firma w krótkim czasie uzyskała wiodącą pozycję na polskim rynku. Czy myśli Pan o ekspansji zagranicznej?

Jakość naszej oferty została dostrzeżona również za granicą. Prowadzimy rozmowy z wieloma firmami, które chcą pośredniczyć w dostawach naszych produktów na rynki zagraniczne. Jest jednak za wcześnie na to, abym mógł zdradzić o jakim kierunku geograficznym mówimy. Polski rynek jest bardzo dobrym miejscem do robienia interesów, jednak zważywszy na skalę naszego działania musimy również myśleć o innych rynkach.

Co Pana zdaniem stanowi największą wartość firmy rodzinnej, czy jej sposób działania jest lepszy niż korporacji?

Nie mogę powiedzieć, że nasz model jest dobry, a korporacyjny zły. Jest przecież wiele sprawnie i skutecznie działających korporacji. My staramy się stworzyć przyjazną pracownikowi atmosferę w pracy. Przychodzi do nas wiele osób, które kiedyś pracowały w korporacjach. Wolą stabilność w pracy, przyjazną atmosferę niż stały stres i pięcie się po szczeblach struktury organizacyjnej.

Firma jest też znana ze swojej społecznej działalności na rzecz potrzebujących. Z pewnością ma Pan długą listę oczekujących na takie wsparcie. Czym Pan się kieruje udzielając pomocy?

Nie mamy takiej listy. Działania tego rodzaju rodzą się spontanicznie, z potrzeby serca. Prowadzimy większe projekty, jak wsparcie dla domów dziecka czy współpraca z uczelniami i szkołami technicznymi tym zajmuje się zarząd. Organizujemy staże, praktyki i szkolenia dla uczniów i nauczycieli, jesteśmy fundatorami pracowni pneumatycznych m.in. w Zespołe Szkół nr 18 we Wrocławiu. Ale jest wiele mniejszych, oddolnych przedsięwzięć, jak chociażby honorowe oddawanie krwi, inspirowanych przez samych pracowników. Po prostu uważamy, że skoro odnieśliśmy sukces, to naszym obowiązkiem jest podzielić się nim w jakiejś części z potrzebującymi.

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *